Odcinek ma formę panachydy, czyli nabożeństwa żałobnego, poświęconego Nikiforowi Drowniakowi. Prowadzący krótko przypomina jego trudne dzieciństwo, brak szkoły, talent malarski oraz drogę od biedy do wystaw w największych galeriach, a także doświadczenie wygnania i powrotów do rodzinnych stron.